Aktualności

Odpowiedziała na ogłoszenie o pracę i straciła oszczędności

Ponad siedem tysięcy złotych straciła 50-latka, która chciała zatrudnić się w spożywczo-przemysłowym supermarkecie. Kobieta odpowiedziała na ogłoszenie zamieszczone na portalu społecznościowym, niestety okazało się, że opublikowali je oszuści. Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności i weryfikowanie każdej oferty zatrudnienia!

Kilka dni temu 50-letnia łukowianka znalazła na portalu społecznościowym ogłoszenie oferujące pracę w supermarkecie popularnej sieci spożywczo-przemysłowej. Klikając w załączony tam link wypełniła formularz zgłoszeniowy. Po chwili skontaktowała się z nią rzekoma przedstawicielka firmy rekrutującej i poinformowała o konieczności założenia cyfrowego konta finansowego. Dodatkowo 50-latka w ramach rekrutacji miała wykonywać zlecone jej zadania, polegające na fikcyjnych zakupach internetowych. Za prawidłowo wykonane zadanie kobieta otrzymywała przelewy na cyfrowe konta. I tak 50-latka otrzymała kilka wpłat po kilkadziesiąt złotych. W międzyczasie musiała też wpłacać swoje pieniądze na podawane jej konta bankowe, a także realizować przelewy „na telefon”. Dodatkowo kobieta generowała, przekazywała i zatwierdzała kody Blik. Rzekoma przedstawicielka firmy rekrutującej mówiła 50-latce, że pieniądze zostaną jej zwrócone, a transakcje są elemntem szkolenia. Niestety kobieta uwierzyła w jej zapewnienia i wpłaciła ponad siedem tysięcy złotych ze swoich oszczędności. Jednak po kilu transakcjach wpłacone pieniądze „nie wróciły” na konto 50-latki. Wówczas kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszustów i powiadomiła o tym łukowskich policjantów.

Apelujemy o ostrożność i zdrowy rozsądek. Wyjątkowo atrakcyjna oferta pracy, zamieszczona na portalu społecznościowym może okazać się oszustwem. Szczególną ostrożność powinno wzbudzić żądanie opłat wstępnych np. za szkolenia czy aktywację konta - uczciwy pracodawca tego nie wymaga.

asp. szt. Marcin Józwik

Powrót na górę strony